Zanim pan Franklin Schaffner przybliżył światu losy jednego z bardziej znanych amerykańskich generałów – za pracę nad filmem Patton [1970] otrzymał Nagrodę Akademii Filmowej – brał udział w innym, niemniej istotnym dla dziesiątej muzy przedsięwzięciu. Pod koniec lat sześćdziesiątych otrzymał propozycję przeniesienia na ekrany kin książki Pierre'a Boulle'a o intrygującym tytule Planeta Małp [fr. La Planète des singes]. Historia tej mało znanej wówczas jeszcze powieści, przez samego autora określanej mianem "fantazji społecznej", nie zachęcała jednak do podjęcia reżyserskiego wyzwania. Dla Schaffnera wizja zastępów aktorów przebranych za małpy wydawała się mocno komiczna i podobnej reakcji obawiał się ze strony przyszłej widowni. Do udziału w tym nietypowym projekcie przekonał go ostatecznie Charlton Heston, z którym Schaffner miał okazję pracować kilka lat wcześniej przy obrazie Bóg Wojny [ang. The War Lord].


