Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ira Levin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ira Levin. Pokaż wszystkie posty

[1967] Ira Levin - Rosemary's Baby

 

Kilkanaście miesięcy temu postanowiłem dać szansę tytułowi, który chodził za mną od dawna, ale zawsze lękałem się po niego sięgnąć. Bałem się legendy narosłej wokół niniejszej pozycji. Bałem się, że polegnę jako czytelnik i znienawidzę zarówno książkę, jak i film. Koniec końców przełamałem się i zasiadłem do lektury powieści, która od dawna z jednej strony właśnie kusiła, z drugiej odpychała. Nie wiedzieć czemu, mój umysł przyczepił książce Iry Levina łatkę tekstu przereklamowanego. Czytając pochlebne opinie o Dziecku Rosemary [ang. Rosemary's Baby] postrzegałem je w kategoriach pochwał wymuszonych sławą ekranizacji Romana Polańskiego i urzekającą muzyką Krzysztofa Komedy. Na szczęście nie miałem racji.